Niobe - analiza i interpretacja - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Niobe, Wit Stwosz wywołują entuzjazm na tle ówczesnej zapaści poezji polskiej, są czymś wręcz niesłychanym. Recytuje się je bez końca. Krytyki oficjalne nie milkną wprawdzie i nadal, ale są bezsilne. Wszyscy czują: powstało arcydzieło
– Piotr Kuncewicz
Poematy Niobe z końca 1951 oraz Wit Stwosz z 1952 powstały w ostatnim okresie twórczości Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i przybrały charakter poetyckiego testamentu autora.

Co widać przez okno twego poematu? Widać przede wszystkim Niobe — Niobe-Greczynkę, Niobe — matkę czternaściorga dzieci, skamieniałą z bólu. Co się stało? Łajdaccy bogowie pomordowali jej dzieci. Niobe skamieniała z bólu i przyszedł rzeźbiarz, i uwiecznił ten jej ból w marmurze. Ale potem przyszły jakieś wypadki, rzeźba zaczęła wędrować, aż się znalazła w Bizancjum, gdzie było wiele dzwonów, a każdy dzwon miał swoje imię. A gdy Mahomet II wkroczył ze swoim wojskiem do miasta, figura Niobe obaliła się i głowa odłupała się. I tak ta głowa, ta zbolała twarz zbolałej matki zaczęła wędrować przez czasy i miejsca, aż dotarła do nas. Każdy może oglądać tę twarz w Nieborowie — skamieniałą jak marmur twarz matki, której ludobójcy pomordowali jej płód. Matki polskie, matki koreańskie i rosyjskie, matki francuskie — to wasza twarz, twarz Niobe
– słowa autora poematu, który po zakończeniu Niobe w rozmowie ze Stanisławem Popowskim powiedział, że uważa go za swój najważniejszy poemat.

Po wydrukowaniu poematu pod koniec 1951 roku w formie niewielkiego broszurowego druku, z okładką autorstwa Jana Samuela Miklaszewskiego i w nakładzie zaledwie 3.350 egzemplarzy, dzieło w mgnieniu oka opuściło półki księgarń i stało się bestsellerem tamtych lat. Niobe zachwycali się zarówno wielbiciele ciętego pióra Gałczyńskiego, jak i poważni krytycy.

W kilka dni po publikacji biurko pisarza zapełniło się stertą listów od wielbicieli. Stanisław Lorentz na przykład pisał: Drogiemu panu przesyłam serdeczne podziękowania za śliczną nieborowską Niobe, a równocześnie ukłony i pozdrowienia, a Andrzej Grzegorczyk nie mógł wyjść z zachwytu nad nowym dziełem:
PT Mistrzu, pisze pod wrażeniem pańskiej Niobe. Może zrobi Panu przyjemność wiadomość, że wszystkim znajomym moim i Ojca bardzo się podoba. Czytujemy ją wielokrotnie, na kilka głosów i z muzyką. Teatr Rapsodyczny zrobi to na pewno lepiej. Niobe dużo daje dodatnich przeżyć i w obecnej chwili wydaje się społecznie bezcenna. Wyzwolenie pozytywnych wzruszeń przez jakieś głębokie przezwyciężenie cierpienia. Uzyskanie twórczego entuzjazmu przez wewnętrzne załatwienie problemu. Takiej poezji chyba trzeba, a nie rymowanej propagandy. Łączę wyrazy szacunku i pozdrowienia.


Poeta, nawiązawszy do mitycznej Niobe, która straciła swoje dzieci i przez to na trwałe wpisała się do europejskiej kultury jako symbol kochającej, lecz cierpiącej matki, opisał nie tylko autentyczną historię wędrówek przedstawiającej ją rzeźby, lecz także wyszczególnił etapy, w jakich przychodziło do niego poetyckie natchnienie, zwrócił uwagę na momenty, gdy poszukiwał najwłaściwszych środków wyrazu poetyckiego:

O, Niobe, Niobe,
którą jeszcze śpiewał Ajschylos -
tańczący wiersz
czy tren dla chwały twojej,
trochej czy jamb powiedz,
Niobe, co ci przystoi?
Jak nad kartą pióro pochylę?


Widać w tym poemacie oryginalność w postaci zastosowania innowacyjnego jak na tamte czasy we współczesnej poezji polskiej rodzaju lamentu, szlochu, pełniącego funkcję ekspresyjną. Poza tym Gałczyński użył, jak sam przyznawał, nowej metody poematowego budownictwa, polegającej na użyciu różnych materiałów i na próbie zbudowania z tego całości stylistycznie jednorodnej. Wrażliwość poety, jego rzetelną wiedzę, chęć poznania świata i zgłębienia jego tajemnic widać szczególnie w pierwszej części poematu – Małej fudze:

Gdzie ty byłaś? Gdzie? Jaką ulicą...
niósł cię złodziej... i mało nie skruszył?
Biała głowo, czarna tajemnico
rotterdamskich antykwariuszy

Może miał cię w ręku swym Don Juan,
Dürer, Holbein, Tycjan, Lucas Cranach,
może skrzypek Filip Emmanuel,
syn wielkiego Jana Sebastiana?

Może właśnie Tycjan w noc wenecką,
patrząc w ciebie, oszalał z zachwytu
i od stołu wstał, i na szyderstwo
włosy twoje przybrał w wianek z mirtu?


Poemat jest także tekstem odsłaniającym elementy biografii poety, widoczne na przykład w czterowierszu:
Noc bezgwiezdna,
światło umiera,
świeci ciemna
gwiazda Hitlera.


Konstatując, utwór Niobe mówi o poezji i jej zadaniach. Autor zauważa, że podstawę sztuki tworzy głębokie przeżycie - często cierpienie - które pozostawia po sobie ślad po to, by zamienić je w coś artystycznego. Jak zauważa Marta Wyka, Gałczyński odbiegł daleko od programowej szarlatanerii przedwojennej, od łatwego panegiryzmu wierszy powojennych! (M. Wyka, Konstanty Ildefons Gałczyński [w:] Autorzy naszych lektur. Szkice o pisarzach współczesnych pod red. Włodzimierza Maciąga, Wrocław 1987, s. 88).

Poza tym poemat realizuje obecny w literaturze od dawna motyw bólu i cierpiącej matki. Jest dosyć trudny w odbiorze, co przyznawał sam autor i przyczynę upatrywał w podjętej tematyce:
Dlatego moi drodzy, że trudno jest mówić o bólu. Dlatego, że dla matki Niobe chciałem utkać ze słów płaszcz ciepły, ale bogaty, płaszcz z wielu wątków, z najlepszego materiału — tkaninę, której nie robi się łatwo, tkaninę trwałą.


Najpiękniejszymi linijkami tekstu – jeśli nie jednymi z najpiękniejszych, jakie powstały w XX wieku - są jednak te stanowiące mały rozdział bez tytułu, traktujące o ufności, o wierze w nieśmiertelność sztuki:
Co się łzą oświeciło,
to słońcem wschodzi.
Co się w ziemię wrzuciło,
to się urodzi;

co się w wiatr rozmotało,
to się zmota.
Za pagórkiem
cicha woda.


Na koniec warto zacytować dwie z wielu ciekawych opinii o poemacie Niobe, które mogą zachęcić do „zmierzenia się” z tym trudnym, lecz pięknym dziełem:
Niobe jest utworem wyjątkowym co do porywu natchnienia. Ta poezja wciąż w akcji, porywa słuchacza, czytelnika — obca zastojowi poezji akademickiej, z jej przygotowanymi starannie niespodziewanymi olśnieniami…
- Andrzej Stawar

Tym, co niepokoiło krytyków, była właśnie jego wieloznaczność. Co symbolizuje owa Niobe? — pytali. Pokój? Piękno? Kulturę? Socjalizm? Czy wreszcie osobiste przeżycia poety? Niobe jest jednak tym wszystkim równocześnie. Obierając jako stały motyw nieborowską głowę, Gałczyński naświetla ją w ciągu poematu z coraz to innej strony, interpretując już to jako głaz stojący nad brzegiem Sipylskiego Morza, już to jako rzeźbę wędrującą z rąk do rąk, już to jako matkę szukającą dzieci, już to jako symbol kultury i pokoju, już to wreszcie jako aluzję do własnej okupacyjnej tułaczki. Żadne z tych znaczeń nie jest ostateczne, wszystkie przepływają w siebie, granica między tym, co indywidualne, a tym, co ogólne, zaciera się. Synteza historiozofii, aktualności i liryki…
- Artur Sandauer


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Wykaz publikacji (wybór)
2  Listy z fiołkiem - opracowanie
3  Charakterystyka twórczości Gałczyńskiego



Komentarze: Niobe - analiza i interpretacja

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: